Postępowanie nakazowe – czy może zaszkodzić wierzycielowi.

Magdalena Bojaryn        25 marca 2016        6 komentarzy

Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym – dobrodziejstwa dla wierzyciela.

Generalnie przyjmuje się, że nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym jest korzystniejszy dla wierzyciela (powoda).  Omówmy więc najpierw pozytywne aspekty tego instrumentu prawnego, a potem zajmiemy się jego wadami. Bo jednak jakieś są.

Po pierwsze, powód ponosi mniejsze koszty wpisu sądowego. Płaci jedynie 1/4 z 5% WPS. (WPS – wartość przedmiotu sporu, czyli kwota jakiej dochodzisz w sądzie).

Po drugie, jeżeli pozwany chce wnosić zarzuty od nakazu zapłaty, musi ponieść dodatkowe koszty w postaci uzupełnienia 3/4 z 5% WPS.  W postępowaniu upominawczym, albo zwykłym trybie, to powód z wniesieniem pozwu musi ponieść całą opłatę 5% WPS.

Po trzecie, po otrzymaniu nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, jeszcze zanim się on uprawomocni, wierzyciel dysponuje tzw. tytułem zabezpieczenia.

Co to oznacza? W praktyce oznacza to, że jako powód możesz z takim tytułem zwrócić się do komornika celem przeprowadzenia postępowania zabezpieczającego. Możesz np. zająć konta dłużnika (nie będzie mógł dysponować znajdującą się tam gotówką), zająć jego nieruchomość (co może skutecznie uniemożliwić mu jej zbycie).

Nie będziesz mógł zaspokoić jeszcze swojego roszczenia, ale będziesz miał zabezpieczone środki na jego pokrycie po uprawomocnieniu się nakazu. (art. 492 par. 1 k.p.c.)

Po czwarte, jeżeli Twój nakaz w postępowaniu nakazowym został wydany na podstawie weksla, jest on natychmiast wykonalny po upływie terminu do zaspokojenia roszczenia.

W praktyce oznacza to, że po upływie 14 dni jakie Sąd wyznaczył w nakazie dłużnikowi do zapłaty, możesz wnioskować do Sądu o nadanie klauzuli wykonalności takiemu nieprawomocnemu nakazowi i egzekwować swoją należność przez komornika, nawet jak nakaz nie jest jeszcze prawomocny ! (art. 492 par. 3 k.pc.) Oto jaką moc ma dokument weksla.

Tak wyglądają plusy wydania nakazu w postępowaniu nakazowym.

Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym – możliwości przedłużania postępowania dla dłużnika

Przeważnie, jak mam wystąpić do sądu z pozwem o zapłatę, pytam się moich klientów jakie mają dokumenty dotyczące sprawy o zapłatę. Jeżeli mają fakturę podpisaną przez dłużnika, ugodę, albo łącznie: umowę na piśmie, potwierdzenie dostarczenia faktury dłużnikowi i potwierdzenie, że wykonali umowę ze swojej strony, bardzo się cieszę i szykuję pozew o zapłatę żądając wydania nakazu w postępowaniu nakazowym.

Z tym, że może się okazać, że w efekcie dla powoda, nie będzie idealne rozwiązanie. Wszystko zależy od tego co będzie robił po wydaniu nakazu zapłaty pozwany.

W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw, w której sąd wydał nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, pozwany wniósł zarzuty nie opłacając ich. Sąd wezwał więc pozwanego do uzupełnienia braku, w odpowiedzi na co pozwany wniósł o zwolnienie go z obowiązku ponoszenia kosztów postępowania. Oczywiście nie załączył odpowiednich dokumentów i wypełnionego formularza. Sąd wezwał go ponownie do uzupełnienia braków. Po wydaniu postanowienia o odmowie zwolnienia z kosztów, pozwany zażalił to postanowienie. Sąd II instancji je oddalił. W efekcie, z powodu tego, że pozwany nie wniósł opłaty od zarzutów, zostały one odrzucone. To postanowienie również dłużnik zażalił. Nieskutecznie.

W tym samym czasie, nakaz w postępowaniu nakazowym był cały czas tytułem zabezpieczenia i zostały zajęte konta bankowe dłużnika. Niestety nieskutecznie. Żadnych środków tam nie było.

Po prawie 2 letnim okresie, kiedy w końcu nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym się uprawomocnił, okazało się, że dłużnik ogłosił skutecznie upadłość układową. Jego działania w sądzie były nastawione na to, żeby jak najdłużej odwlekać prawomocność orzeczenia sądowego, aby nie doprowadzić do egzekucji z majątku spółki.

Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym

Gdyby nakaz zapłaty wydany był w postępowaniu upominawczym, nie byłoby potrzeby, aby pozwany miał opłacać zarzuty. Pozwany składa wtedy sprzeciw, bez żadnych opłat. Jeżeli złoży sprzeciw w terminie, to sąd go rozpatrzy.

Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym traci wtedy moc i jest wyznaczana rozprawa.

Jeżeli pozwany kwestionuje nakaz zapłaty tylko i wyłącznie po to, żeby przedłużyć postępowanie, treść sprzeciwu w znakomitej większości przypadków nie będzie zagrażała temu, aby sąd wydał wyrok utrzymujący nakaz zapłaty w mocy. W 99% przypadków sprawa zakończy się po pierwszej rozprawie.

Jednak w przypadku postępowania upominawczego pamiętać trzeba, że jeżeli po skutecznym wniesieniu sprzeciwu, Sąd wyda korzystne dla powoda orzeczenie i zasądzi całość żądanej kwoty, pierwotnie orzeczonej w nakazie, wyrok taki może być zaskarżony apelacją.

Apelację trzeba opłacić. Jeżeli pozwany jej nie opłaci – może wnieść wniosek o zwolnienie z ponoszenia kosztów sądowych, jeżeli go nie otrzyma (a w postępowaniach gospodarczych jest to rzadkie, tak samo jak wyznaczanie pełnomocnika z urzędu) będzie mógł to żalić.

Po niekorzystnym postanowieniu Sądu II instancji będzie musiał opłacić apelację, jeżeli będzie chciał aby była ona wniesiona skutecznie. Postanowienie o odrzuceniu apelacji również jest zaskarżalne…

Jak widać droga ta niewiele różni się od sposobów na przedłużanie postępowania przez pozwanych w postępowaniu nakazowym. Jednak w efekcie, jedynie nakaz w postępowaniu nakazowym daje możliwość aby móc podjąć jakiekolwiek działania w kierunku zabezpieczenia majątku dłużnika. Kiedyś, przed likwidacją z k.p.c. postępowania gospodarczego, był przepis, który dawał wyrokowi wydanemu w postępowaniu gospodarczym przymioty tytułu zabezpieczenia (analogicznie do nakazu w nakazowym), jednak po zmianach w roku 2013, przepis ten przestał obowiązywać. Niestety.

Uważam więc, że przewaga nakazu w postępowaniu nakazowym jest znacząca. Postępowanie to jest tańsze dla wierzyciela, daje mu możliwości zwiększenia prawdopodobieństwa zaspokojenia roszczenia, jest kłopotliwe dla dłużnika. 

Przedsiębiorco!

Pamiętaj o tym, żeby uzyskać podpis dłużnika na fakturze, jeżeli jest to możliwe.

Zawieraj umowy na piśmie, nawet jeżeli mają mieć jedną stronę, wysyłaj faktury za potwierdzeniem odbioru i miej potwierdzenie tego, że wykonałeś umowę ze swojej strony.

A jeżeli dłużnik chce się zadeklarować w ugodzie, że będzie płacił, to nawet jak wiesz, że to dłużnik-gawędziarz, zawrzyj ugodę odpowiedniej treści, tak abyś mógł ją wypowiedzieć jeżeli dłużnik nie zapłaci choćby jednej raty i zażądać całości kwoty. Tym sposobem uzyskasz uznanie długu od dłużnika.

Wszystko po to, żebyś jednak mógł uzyskać nakaz w postępowaniu nakazowym i wyprzedzić innych wierzycieli w wyścigu go majątku swojego dłużnika.

PS: Polecam też wpis na blogu kolegi po fachu o tym, jak można wytrącić przeciwnikowi sądowemu argument procesowy z ręki płacąc za niego wpis sądowy  od środka zaskarżenia. Uprzedzam jednak, że jest to ryzykowne, i należy to robić tylko pod nadzorem radcy prawnego lub adwokata 🙂

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Łukasz Marzec 25, 2016 o 17:41

Opłata od pozwu w postępowaniu nakazowym to 1/4 WPS, a nie 1/5. Oczywista omyłka 🙂

Odpowiedz

Magdalena Bojaryn Marzec 29, 2016 o 11:17

A tak oczywiście:) dziękuję za czujność!

Odpowiedz

Łukasz Marzec 25, 2016 o 17:52

Nie przeceniałbym również nakazu w post. nakazowym na podstawie weksla. W zdecydowanej większości przypadków Sądy na wniosek dłużnika w zarzutach wstrzymują jego wykonanie (492 par. 3 zdanie drugie kpc) i skutek mamy ten sam, co w przypadku podpisanej faktury czy ugody, a więc jedynie tytuł zabezpieczenia.

Odpowiedz

Magdalena Bojaryn Marzec 29, 2016 o 11:22

To zależy od wielu czynników. W przypadku gdy powodem jest indosatariusz i mamy do czynienia z indosem nie-powierniczym, pozwany ma ograniczone możliwości powoływania się na zarzuty z tzw. stosunku podstawowego, musi najpierw udowodnić złą wiarę indosatariusza przy nabyciu weksla.
Dużo zależy od treści zarzutów. Jeżeli nie są sensowne, Sądy raczej nie wstrzymują wykonalności.

Najczęściej doradzam aby wykorzystać nakaz zapłaty w nakazowym nawet jak jest z weksla, do ew. zabezpieczenia, chyba, że mam dosyć dużą pewność, co do zasadności roszczenia i siły argumentów, a zarzuty przeciwnika są słabe. Trzeba na każdą sprawę popatrzeć indywidualnie. 🙂

Odpowiedz

Leszek Bloch Marzec 29, 2016 o 16:21

Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że sądy rejonowe sporadycznie wstrzymują wykonanie nakazów z weksla. Wstrzymanie wykonalności zauważyłem natomiast w sądach okręgowych jako pierwszoinstancyjnych – szczególnie przy dużych kwotach roszczeń. Przyczyny są jak się dowiedziałem „poza protokołem” – prozaiczne – „tak uważa nasz sąd apelacyjny” :).Może się wydawać że tam gdzie okręg orzeka jako druga instancja – w analogicznych sprawach podejmuje bardziej samodzielne decyzje (nie obawia się uchylenia) 🙂

Odpowiedz

Magdalena Bojaryn Marzec 29, 2016 o 16:27

Dziękuje za komentarz.
Pozdrawiam serdecznie,
MB

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: