Jasne rzeczy nie wymagają dowodu (10 z11)

Magdalena Bojaryn        21 kwietnia 2016        Komentarze (0)

pen-fountain-pen-ink-gold-39065-largeTen wpis będzie krótki, ale jego waga jest dosyć znaczna. Praktycznie można by było go streścić w jednym zdaniu: Nie podpisuj umowy, co do której masz wątpliwości jak powinno się interpretować jej zapisy.

Czy zdarzyło Ci się przy podpisywaniu umowy machnąć ręką na jakiś niejasny do końca zapis twierdząc „Przecież wiadomo o co chodzi.”? No właśnie. Skąd wiadomo? Bo tak zrozumiałeś swojego kontrahenta? A czy on Ciebie zrozumiał tak samo?

Sytuacja idealna byłaby taka, że czytając umowę nie musisz interpretować jej zapisów, żeby ją wykonać. Jednak rzadko się to zdarza, a w dużej ilości przypadków nie będzie to zwyczajnie możliwe, z uwagi na złożoność tego, co umowa reguluje.

Umowa klarowna językowo nie nastręcza wątpliwości, jak należy ją rozumieć.  Językowa wykładnia wystarczy.

Pamiętaj, żeby unikać zwrotów niejasnych i nieprecyzyjnych, co do których sam masz wątpliwości jak je rozumieć.

Dosyć powszechne są klauzule generalne, które o ile nie są szeroko potraktowane w orzecznictwie i doktrynie, to trudno się nimi posługiwać w praktyce.

Przykład: Mamy zastrzeżone w umowie, że druga strona ma ją wykonać zgodnie z jej najlepszą wiedzą i należytą starannością. O ile umowa nie precyzuje kwestii technicznych związanych np. z procesem technologicznym wykonywania umowy np. sposobu programowania serwisu internetowego, dla Twojego dostawcy będzie to mogło oznaczać zupełnie inny poziom usług niż się spodziewasz.

Jeżeli będziesz miał zastrzeżenia, co do jakości usług świadczonych przez Twojego dostawcę, powyższy zapis nie pomoże Ci w skutecznym wyegzekwowaniu umowy.

Przykład: Pewne kwestie są oczywiste. Posłużę się specjalnie bardzo prostym przykładem. Wyobraźmy sobie, że firma budowlana ma dla Ciebie wykonać ścianki działowe w danym pomieszczeniu: ma podzielić je na 4 równe pomieszczenia, gdzie podłoga ma mieć kształt prostokątów.  Firma ta robi to w ten sposób, że ściany są krzywe, źle wyprowadzone po tynkowaniu oraz nie ma pomiędzy nimi kątów prostych.

W takiej kwestii nie ma wątpliwości, że firma budowlana nie wykonała umowy w sposób należyty.

Jednak, w przypadku mniej oczywistych spraw, gdzie usługi wykonuje się w różny sposób np. tworzenie witryn internetowych, sprawa nie będzie już taka oczywista.

Co więcej, nie znając się na tym nie będziesz w stanie ocenić czy Twój dostawca wykonał umowę w sposób prawidłowy. Będziesz oceniał nie sposób kodowania, ale ostateczny efekt, który będziesz widział w postaci działającej lub nie strony internetowej i jej funkcjonalności.

Dopiero później, gdy okaże się, że trzeba wprowadzić zmiany, i inna firma je wykonuje, w środku strony bałagan jest taki, że trudno jest sprawnie zmiany nanosić. Nie wiedziałeś o tym dopóki, ktoś kto się na tym zna, Ci o tym nie powiedział.

Nie zawsze będziesz w stanie wyrazić się precyzyjnie w umowie, czego oczekujesz. Przykładowo, nie powiesz w jaki sposób ma być programowana strona internetowa, bo się na tym nie znasz. Możesz jednak z poziomu funkcjonalności określić swoje oczekiwania i poprosić o dobór najodpowiedniejszego sposobu wykonania umowy. Jeżeli masz taką możliwość, możesz skonsultować kwestie techniczne z inną firmą. Zebrać oferty i „wyciągnąć średnią.”

Często przedsiębiorcy spieszą się przy zawieraniu umów, ponieważ gonią ich terminy i chcą jak najszybciej przystąpić do realizacji umowy. Tymczasem, jeżeli poświęcisz odpowiednią ilość czasu na to, żeby ochronić swoje interesy w umowie, łatwiej Ci będzie obowiązki od drugiej strony wyegzekwować.

Jednym ze sposobów sprawdzania umowy, pod kątem tego czy jest dla Ciebie korzystna, jest przeanalizowanie tego w jaki sposób będzie wykonywana i czy odpowiada to Twoim oczekiwaniom i czy wiesz jak na danym etapie będzie wyglądać współpraca. Istotne niewiadome należy wyeliminować – wprowadzając odpowiednie zapisy do umowy.

Pamiętaj, że jeżeli to Ty przygotowujesz umowę, i zawrzesz w niej zapisy niejasne, budzące wątpliwości interpretacyjne, to mogą być one później interpretowane na Twoją niekorzyść. 

Moim zdaniem nie warto również powielać zapisów, które wprost wynikają z kodeksu cywilnego bądź innych ustaw. Umowa wcale nie musi być obszerna. Ważne, żeby była precyzyjna i jasna.

Dzisiejszy wpis nierozerwalnie wiąże się z ostatnim tematem jaki poruszę z cyklu 11 rzeczy…, a mianowicie z rolą prawnika przy zawieraniu umowy. O tym będzie już jutro.

Jeżeli masz jakieś wątpliwości bądź pytania – zadaj je w komentarzu poniżej. Możesz też do mnie zadzwonić lub napisać. Chętnie pomogę. 

PS. Jeżeli nie jesteś pewien czy umowa, którą chcesz zawrzeć chroni w wystarczający sposób Twoje interesy – wejdź na stronę www.bezpiecznaumowa.kacprzyk-bojaryn.pl, wypełnij krótki formularz i dowiedz się czy Twoja umowa jest bezpieczna.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: