Wiesz dlaczego tak bardzo lubię prowadzić szkolenia?

Bo to taka fantastyczna okazja do tego, aby realnie pomóc Ci w tym, czym się zajmujesz.

Bo z racji mojego kilkunastoletniego doświadczenia jako przedsiębiorcy i prawnika wiem dokładnie, gdzie Cię boli.

Bo wiem, że jeżeli naprawdę zastosujesz się do tego, co Ci powiem, to Twoje życie stanie się prostsze. Naprawdę.

Bo na szkoleniach czy warsztatach, ja też dowiaduję się czegoś nowego. Dowiaduję się w czym mogę Ci jeszcze pomóc, a to dla mnie stanowi wymierną wartość. Dzięki temu mogę jeszcze lepiej odpowiadać na Twoje potrzeby.

Dlatego z ogromną przyjemnością zapraszam Cię na kolejne szkolenie: BEZPIECZNA UMOWA NAJMU. Gdy najemcą jest osoba prywatna…

Jeżeli prywatnie albo zawodowo zajmujesz się najmem mieszkań dla osób prywatnych i chcesz:
1) dowiedzieć się jak skutecznie zdopingować najemców co regularnych płatności
2) poznać sposoby na to, aby przerzucić na najemców koszty windykacji należności
3) dowiedzieć się jak skorzystać z ustawowego prawa zastawu na ruchomościach najemcy

a także …. uzyskać sporą dawkę praktycznych informacji dotyczących rozwiązania problemów z prywatnymi lokatorami
przyjdź na szkolenie BEZPIECZNA UMOWA NAJMU. Gdy najemcą jest osoba prywatna…

Cena uczestnictwa w tym szkoleniu nie jest wysoka – wynosi 197 zł netto. Dodatkowo możesz ją obniżyć o 20 % korzystając z kodu rabatowego.
Szczegóły znajdziesz pod tym adresem: http://kacprzyk-bojaryn.pl/szkolenie-bezpieczna-umowa-najmu-najemca-osoba-prywatna/

Jeżeli masz jakieś pytania – napisz do mnie: mb(at)kacprzyk-bojaryn.pl.

Poniżej film z zaproszeniem na szkolenie. Posłuchaj co zyskasz przychodząc na szkolenie.

Do zobaczenia! 🙂

Czy prowadzisz firmę zajmującą się wynajmem lokali użytkowych? Czy chciałbyś dowiedzieć się w jaki sposób robić to bezpiecznie? Przyjdź na szkolenie dla przedsiębiorców: BEZPIECZNA UMOWA NAJMU.

Co zyskasz przychodząc na to szkolenie?

1. Dowiesz się jak w całości przerzucić na najemcę koszty windykacji.
2. Będziesz wiedział jak wykorzystać zastaw ustawowy na rzeczach najemcy.
3. Uzyskasz wiedzę, dzięki której zmniejszysz ryzyko finansowe swojej działalności, a zawierane przez Ciebie umowy najmu będą dla Twojej firmy bezpieczne.

Spotkajmy się 25 kwietnia 2017 roku, we wtorek, w Business Linku w Łodzi przy ul. Narutowicza 34.

Szkolenie rozpoczyna się o 9:00, ale przyjdź kwadrans wcześniej, żeby poznać innych przedsiębiorców i wypić dobrą kawę. Spotkanie zakończy się o godzinie 11:00.

Bilety na szkolenie kupisz klikając w link: https://bezpiecznaumowanajmu.evenea.pl/.

Kara umowna w umowie sprzedaży udziałów sp. z o.o. (cz. 3)

Magdalena Bojaryn        28 marca 2017        4 komentarze

Z mojego poprzedniego wpisu wiesz już, że w umowie sprzedaży udziałów w spółce z o.o. możesz zawrzeć klauzulę z karą umowną. Będziesz się mógł jej domagać, w razie jak druga strona nie złoży skutecznie w KRS wniosku o zmianę udziałowców oraz członków zarządu.

Jest to jeden ze sposobów zmotywowania kupującego udziały w Twojej spółce, aby a odpowiednim czasie złożył stosowne wnioski do sądu rejestrowego.

Dziś powiem Ci w jaki sposób możesz wpłynąć na treść wpisu do KRS, jeżeli kupujący udziały pomimo obowiązku nałożonego przez niego ustawą oraz pomimo zagrożenia karą umowną, nie wykonuje swoich powinności. [ czytaj dalej …]

Kara umowna w umowie sprzedaży udziałów w spółce z o.o. (cz. 2)

Magdalena Bojaryn        24 marca 2017        2 komentarze

W moim poprzednim wpisie nakreśliłam scenariusz jaki może być Twoim udziałem, jeżeli zbyt lekko podejdziesz do kwestii sprzedaży udziałów w spółce z o.o. Zwłaszcza jeżeli jesteś również członkiem zarządu w tej spółce.

Jeżeli udziały sprzedajesz swojemu wspólnikowi, bądź osobie zaufanej ryzyko maleje prawie do zera. Jednak, jeżeli kupującym jest osoba zupełnie Ci obca, warto poświęcić trochę czasu na dodatkowe czynności związane ze sprzedażą.

Wszystko po to, żebyś rzeczywiście, po podpisaniu umowy sprzedaży udziałów i złożeniu rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu, mógł zacząć nowy rozdział.

Co powinieneś zrobić zanim podpiszesz umowę

To o czym za chwilę przeczytasz jest istotne zwłaszcza, jak pozbywasz się wszystkich udziałów w spółce: np. jesteś jej jedynym wspólnikiem.

Dlaczego? Bo masz wtedy duże szanse trafić na kupującego, który jest etatowym wspólnikiem i wcale nie kupuje Twojej spółki, żeby prowadzić dalej biznes.

Jest duża szansa, że za pomocą „Twojej” spółki zaciągnie zobowiązania, których nie ma zamiaru spłacić. Jeżeli w KRS będziesz widniał dalej jako wspólnik i prezes zarządu  do Ciebie będą pukać wierzyciele, pomimo tego, że nie będziesz miał już ze spółką nic wspólnego.

Co radzę Ci zrobić?

Sprawdź potencjalnego kupującego w KRS. Zainwestuj kilkadziesiąt złotych, żeby uzyskać informację czy ten konkretny człowiek jest już wspólnikiem w innych spółkach handlowych. Jako wspólnik najczęściej. Jako członek zarządu raczej nie wystąpi.

Sprawdź w internecie czy te spółki są działającymi podmiotami. Jeżeli nie – odstąp od sprzedaży. Wiem, że wizja pozbycia się udziałów i zakończenia sprawy jest kusząca, ale kupujący jako etatowy wspólnik w wielu martwych spółkach, to same kłopoty.

Oczywiście, jeżeli chcesz sprzedać udziały za wszelką cenę – zignoruj powyższe uwagi. Tylko pamiętaj, że wtedy mogą Cię dotyczyć okoliczności, o których pisałam tutaj. 

Pamiętaj też, że to co napisałam powyżej nie jest rozwiązaniem 100% – to tylko i aż pozwala ocenić ryzyko i świadomie podjąć decyzję. 

Sprawdź przyszłego członka zarządu

Razem z udziałami, rezygnujesz również z bycia członkiem zarządu. Pytanie – kto ma wejść na Twoje miejsce?

Pomyślisz sobie, że przecież to nie Twoja sprawa. Owszem. Ale przypomnij sobie treść mojego ostatniego wpisu. Czy chcesz na zawsze widnieć w KRS w spółce, z którą nie masz nic wspólnego?

Możliwe też, że zależy Ci na tym, aby Twoja spółka, którą sprzedajesz trafiła w dobre ręce. Jakby nie było, byłeś jej twarzą przez jakiś czas i czujesz się z nią związany/a.

Jeżeli nie chcesz brać udziału jako główny bohater w tym scenariuszu zwróć uwagę czy osoba mająca pełnić funkcję członka zarządu jest obecna na spotkaniach dotyczących sprzedaży udziałów. Możliwe, że kupujący i przyszły zarząd to ta sama osoba.

Wtedy sprawa jest łatwiejsza.

Co powinno obudzić Twoją czujność? Jeżeli nowy członek zarządu:

  1. jest z rocznika około 1940 i/lub
  2. widnieje w zarządzie wielu spółek w KRS. Ile to wiele? Moim zdaniem więcej niż 5. Sprawdziłabym spółki, w których jest członkiem zarządu czy są to podmioty działające  i/lub
  3. nie uczestniczy w ogóle w procesie zakupu udziałów.

Jeżeli stwierdziłeś/aś powyższe, moim zdaniem poważnie powinieneś/powinnaś zastanowić się nad sprzedażą udziałów tej osobie, albo tym skrupulatniej przygotować się do dalszych kroków.

Umowa sprzedaży udziałów – jaka forma?

Umowa sprzedaży udziałów musi być dla swojej ważności zawarta w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi.

Co to oznacza w praktyce? Umowę przygotowują strony, a podpisy składają pod nią przed notariuszem, który poświadcza, że te osoby właśnie, a nie inne złożyły pod umową własnoręczne podpisy.

Uwaga! Bardzo ważne jest to, żeby data umowy i data poświadczania podpisów były tożsame. Nie będzie wtedy wątpliwości, jaka jest data zawarcia umowy. Ma to znaczenie np. przy kwestii uprawnień do dywidendy i przy innych sprawach również.

Kara umowna – jak jej użyć w umowie sprzedaży udziałów

Jak słusznie zauważył jeden z Czytelników bloga, kary umowne nie odstraszą kogoś, kto i tak zamierza być nieuczciwy.

100% racji. Dlatego wcześniej powiedziałam Ci o tym jak możesz wyeliminować kupującego, który potencjalnie może sprawić kłopoty.

Jeżeli pierwsze „testy” kupujący przejdzie pozytywnie, a będzie się wzbraniał przed zastrzeżeniami w umowie, o których zaraz Ci opowiem, powinno Ci to również dać do myślenia. Możliwe, że powinieneś zweryfikować osobę kupującego.

Po pierwsze, jak się domyślasz jednym z narzędzi jest to, żeby w umowie zawrzeć postanowienie, że jeżeli w określonym czasie nie zostanie do KRS złożony prawidłowo czyli skutecznie wniosek o zmianą danych dotyczących udziałowca oraz członka zarządu, będziesz miał prawo obciążyć kupującego karami umownymi.

Jeżeli ktoś ma zamiar złożyć taki wniosek – nie będzie miał problemu, żeby takie postanowienie w umowie zaakceptować. Proste.

Po drugie, jest również możliwość zawarcia umowy sprzedaży udziałów pod warunkiem.

Standardowo przy tego typu umowach, warunkiem jest zapłata za udziały. Warunkiem może być dokonanie stosownych zmian w KRS.

Tutaj jednak sprawa jest bardziej skomplikowana. Jak połączyć ze sobą dwie kwestie: powołanie nowego członka zarządu ze zmianami w KRS?

Zarząd najczęściej powoływany jest przez Zgromadzenie Wspólników, a ono w nowym składzie może się odbyć dopiero jak prawo własności udziałów przejdzie na nowych wspólników/wspólnika.

Sam widzisz, że sprawa nie jest prosta.

Można próbować te sprawy połączyć, ale ja mam rozwiązanie, które jest mniej skomplikowane, a skuteczne.

Nie wiem czy wiesz, ale po złożeniu rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu nie masz uprawnień aby złożyć wniosek do KRS o zmianę.

Pytanie więc – co zrobić aby taką zmianę spowodować. Ale … o tym opowiem Ci w następnym wpisie.

Będzie o tym:

  1. co zrobić, żebyś mógł złożyć wniosek o zmianę w KRS
  2. co zrobić, aby zmian w KRS dokonał sam sąd.

Jeżeli nie chcesz, żeby ominął Cię kolejny wpis – zasubskrybuj treści na blogu. W ten sposób będziesz zawsze na bieżąco.

  • Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

PS. Jeżeli nie jesteś pewien czy umowa sprzedaży chroni w wystarczający sposób Twoje interesy – wejdź na stronę www.bezpiecznaumowa.kacprzyk-bojaryn.pl, wypełnij krótki formularz i dowiedz się czy Twoja umowa jest bezpieczna.

Kara umowna w umowie sprzedaży udziałów w spółce z o.o. (cz. 1)

Magdalena Bojaryn        21 marca 2017        4 komentarze

Z cyklu „Zanim cokolwiek zrobisz sam” – zapraszam Cię do lektury dzisiejszego wpisu. Jeżeli szykujesz się do sprzedaży udziałów w spółce z o.o. – ten wpis jest dla Ciebie.

Prolog

Jesteś wspólnikiem i jednocześnie członkiem zarządu w spółce z o.o. Postanawiasz sprzedać swoje udziały i rozpocząć zupełnie
nowy etap w swoim życiu.

Znajdujesz kupca.

Podpisujecie umowę, otrzymujesz wynagrodzenie.

Nie tyle za udziały, co za cały swój wysiłek jaki włożyłeś/włożyłaś w tworzenie firmy. Jednocześnie składasz rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu. Rezygnacja ta zostaje przyjęta.

Za ciężko zarobione pieniądze (lata wyrzeczeń, poświęceń, nieprzespanych nocy) jedziesz na wymarzone wakacje. Po dwóch miesiącach wracasz, zaczynasz nowy rozdział. Wchodzisz do nowej spółki. Wszystko układa się świetnie.

Rozwinięcie

Po jakimś czasie, powiedzmy po 10 miesiącach dostajesz pierwsze pisma. Z Sądu Rejestrowego – wezwanie do złożenia stosownych sprawozdań finansowych wraz z uchwałami zgromadzenia wspólników pod rygorem grzywny.

Ignorujesz wezwanie.

Przecież złożyłeś/złożyłaś rezygnację. Udziałów już nie masz. Sprawa Ciebie nie dotyczy.

Za 3 miesiące Twój wspólnik w nowej spółce prosi Cię o wyjaśnienia.  Do spółki przyszło zajęcie komornicze Twojego wynagrodzenia. Jakaś grzywna z sądu. Twój wspólnik pyta się Ciebie czy o czymś powinieneś mu powiedzieć.

Zaczyna podejrzewać, że coś przed nim ukrywasz.

Zdenerwowałaś/eś się. Nie masz żadnych długów przecież. Sprawę dawnej spółki zamknąłeś.

W pierwszym odruchu chwytasz za telefon i próbujesz dodzwonić się do nabywcy udziałów w Twojej starej firmie. Ma wyłączony telefon.

Sprawdzasz KRS starej spółki. Okazuje się, że pomimo złożonej rezygnacji nadal widniejesz jako członek zarządu i wspólnik w KRS.

Po roku od momentu kiedy sprzedałeś/aś udziały dostajesz wezwanie z Urzędu Skarbowego do złożenia wyjaśnień z powodu niezłożenia sprawozdania finansowego za ubiegły rok w terminie.

Nawet nie wiedziałeś, że ordynacja podatkowa zawiera sankcje karne za nie wykonanie takich obowiązków. Teraz już wiesz.

Twoi rodzice poinformowali Cie, że przychodzą do Ciebie jakieś wezwania do zapłaty. Na stary adres. Skąd ktoś ma Twój stary adres? I dlaczego nęka Twoich rodziców.

Czujesz się jak bohater filmu „Gra” z Michaelem Douglasem w roku głównej. Nie wiesz za bardzo co się dzieje i dlaczego.

Najprawdopodobniej sprzedałeś/aś swoje udziały komuś, kto niekoniecznie chciał prowadzić pod swoim imieniem i nazwiskiem kolejny biznes.

Zakończenie

W następnym wpisie dowiesz się czy mogłeś coś zrobić żeby scenariusz powyższy wyglądał inaczej. Czy mogłeś w jakiś sposób zabezpieczyć się przed negatywnymi konsekwencjami sprzedaży udziałów? Czy możesz w jakiś sposób wpłynąć na sąd rejestrowy, aby wykreślił Cię z KRS?